24.08.2026 Tatry Zachodnie Siwa Polana - Trzydniowiański Wierch - Kończysty Wierch - Jarząbczy Wierch - Raczkowa Czuba - Siwa Polana (36/2026)
24.08.2026 Tatry Zachodnie
Po ostatnim niezbyt udanym wypadzie w Tatry Zachodnie związane ze zdobyciem Jarząbczego Wierchu 2137m, dzisiaj ponowna próba, jednak inną trasą z dodatkowym planem zdobycia sąsiadującej Raczkowej Czuby 2194m. Wyjazd w środku nocy, parkuję na Siwej Polanie i przed 7:00 rozpoczynam wędrówkę. Zastanawia fakt, że na parkingu dość pusto a i ludzi niezbyt widać na szlaku. Bilet do TPN kupuję tym razem w kasie i ruszam asfaltem w drogę. Pierwszy przystanek robię dopiero na skrzyżowaniu ze szlakiem czerwonym prowadzącym na Trzydniowiański Wierch 1758m.
Ruszam czerwonym do góry. Przez chwilę jest w miarę łagodnie a potem bardzo ostro w górę, Po drodze zatrzymuję się chyba z kilkanaście razy dla złapania oddechu. Rozmawiam z 2 dziewczynami, które przyjechały zdobywać Tatry aż z Gdyni. W końcu jestem na Trzydniowiańskim Wierchu 1758m.
Widoki przepiękne, pogoda extra. Ruszam do kolejnego szczytu dzisiaj, czyli na Kończysty Wierch 2002m.
Jak na talerzu widzę Jarząbczy Wierch 2137m i Raczkową Czubę 2194m i ruszam w ich stronę. Szlak do Jarząbczego Wierchu 2137m jest wyraźnie trudniejszy od dotychczasowego wejścia na Kończysty Wierch 2002m, są momenty z niewielką ekspozycją i takie gdzie wyraźnie trzeba popracować rękami. Daję radę i staję na skrzyżowaniu szlaków, czerwony prowadzi w kierunku Wołowca 2064m, z bardzo ostrym zejściem a zielony na stronę słowacką na właściwy szczyt Jąrząbczego Wierchu 2137m i dalej na Raczkową Czubę 2194m. Tabliczka z oznaczeniem szczytu Jarząbczego Wierchu 2137m znajduje się na powyższym skrzyżowaniu, na granicy ze Słowacją. Na samym właściwym szczycie tabliczki brak.
Po krótkiej przerwie rozmawiam chwilę z przypadkowymi turystami o ewentualnych trudnościach w wejściu na Raczkową Czubę 2194m. Nie zniechęcili mnie 😀. Ruszam do przodu i rzeczywiście wejście na szczyt Raczkowej Czuby 2194m (Jakubina) nie nastręcza większych trudności, w kilku miejscach trzeba pomóc sobie rękami, odnoszę wrażenie, że jest łatwiej niż na odcinku Kończysty - Jarząbczy.
Nie zatrzymuję się i wracam ta samą drogą do Siwej Polany. Teraz jakby odcinek Jarząbczy - Kończysty był znacznie prostszy 😀. Napaść się trzeba pięknymi widokami.








































Komentarze
Prześlij komentarz