07.03.2026 Góry Złote
Mija tydzień od wypadu w Słowackie Bieszczady i mamy następne okienko pogodowe na cały weekend. Skoro pogoda dopisuje, to na pewno nie usiedzę na miejscu w domu. Ruszam w góry Złote do Lądka Zdroju kontynuując zdobywanie fragmentami szlaku GSS (Głównego Szlaku Sudeckiego). Po zeszłotygodniowym śniegu, na razie nie mam ochoty męczyć się na zaśnieżonych szlakach i wybieram mniejsze wysokości. Parkuję na darmowym parkingu nieopodal rynku i ruszam szlakiem czerwonym do przodu. Lądek Zdrój obecnie to jeden wielki plac budowy po ostatniej powodzi. Dużo jeszcze jest do zrobienia. Na początek trochę asfaltu, który szybko się kończy. Wspinam się do Przełęczy pod Konikiem 567m. Idzie się bardzo dobrze, jest coraz cieplej i przyjemniej. Na szlaku pustki. Następnie schodzę do doliny rzeki Pląsawa i znowu wspinaczka do góry. Obchodzę zboczem górę Rasztowiec 598m i schodzę do drogi asfaltowej prowadzącej do Orłowca.
Odcinek drogą asfaltową nie jest zbyt długi, skręcam w lewo na wysokości kościoła, mijam odnawiany dworek i pnę się dalej do góry. Mijam skrzyżowanie ze szlakiem żółtym i zielonym i po paru chwilach jestem na szczycie Jawornik Wielki 872m. Na szczycie znajduje się Wieża Widokowa.
Na szczycie spędzam dosłownie chwilę i schodzę w dół tą samą trasą do Lądka Zdroju. Pogoda dopisuje do samego końca. Na sam koniec odwiedzam rynek miasta, wpadam na całkiem znośnego Kebaba i jadę na zakupy do Biedronki i na noc do hotelu.
Pokonany dystans: 22,1 km Czas przejścia 8:39h










































Komentarze
Prześlij komentarz