27.02.2026 Bieszczady Nova Sedlica - Rabia Skała - Czoło - Czerteż - Nova Sedlica (3/2026)

 27.02.2026 Bieszczady

Po miesiącu przerwy i nieciekawej pogodzie, szykuje się okienko pogodowe na cały weekend. Przygotowuje się i jadę w bardzo ciekawy region, do którego przymierzałem się już od jakiegoś czasu. W czwartek po pracy i 5,5h jeździe samochodem melduję się w hotelu na Słowacji w miejscowości Snina nieopodal Narodnego Parku Połoniny (Słowackie Bieszczady). Tutaj nocleg, śniadanie i jadę około 50 minut do miejscowości Nova Sedlica, samochód pozostawiam na parkingu. Oczywiście mam kłopot z opłatą parkingową. Aplikacja na telefon mobilny nie pójdzie (mam "za nowego" Androida - "śmiechu warte"), a sms-em nie zapłacę, ponieważ nie posiadam słowackiej karty SIM. Ostatecznie pozostawiam 10 Euro za wycieraczką...a co z tego będzie to zobaczymy. Obieram szlak żółty i zmierzam w kierunku Rabiej Skały 1198m. Śniegu przybywa wraz ze wzrostem wysokości. W końcu muszę ubrać "raczki" bo robi się ślisko.
















Dość spory kawałek drogi idę wyjeżdżoną ścieżką, więc jest łatwo i prosto, ale w pewnym momencie ta przyjemność się kończy i rozpoczyna się nieprzetarty szlak, ze śniegiem powyżej kolan. Każdy krok stanowi problem a oznakowanie szlaku nie jest najlepsze. Wszędzie biały puch, więc na pierwszy rzut oka nie widać przebiegu szlaku. Pozostaje GPS. Idę po parę kroków do przodu co chwilę łapiąc oddech i odpoczywając. W końcu wychodzę na grzbiet graniczny i do niebieskiego szlaku karpackiego. Tutaj parę osób już przechodziło, można więc iść po śladach poprzedników i jest dużo łatwiej. Do tego super widoki. Skręcam w lewo i po paru minutach jestem na szczycie Rabiej Skały 1198m.











Teraz czeka mnie dłuższy odcinek drogi lekko przetartym szlakiem granicznym (niebieski szlak karpacki). Idzie się bardzo przyjemnie, jest dość ciepło. Mam natomiast duże opóźnienie i nie mogę za bardzo pozwolić sobie na dłuższe odpoczynki. Wchodzę na szczyt Czoło 1159m, mijam przełęcz pod Borsukiem 954m i docieram do szczytu góry Czerteż 1072m.





















Zaczyna się ściemniać a do Novej Sedlicy mam 4,7 km, nie będzie łatwo. Idę szybko, żeby jak najdalej dotrzeć przed ciemnością, zakładam czołówkę. Ten teren to ponoć kraina Niedźwiedzi - nic...zobaczymy. Nadchodzą ciemności i ponad 2 km schodzę przy świetle czołówki. Na szczęście szlak stanowi utarta ścieżka, dobrze oznaczona zielonymi znakami, wiec spokojnie i bez niespodzianek docieram do parkingu, a stamtąd do hotelu.

Pokonany dystans: 20,4 km Czas przejścia 9:30h

Komentarze