09.05.2026 Sudety Góry Opawskie GSS
Od bardzo dawna zaplanowałem już tę wycieczkę, ale jakoś zawsze nie było po drodze. Wsiadam rano do samochodu i po 1,5h jestem na dworcu PKP w Prudniku. To tutaj zaczyna się/kończy się Główny Szlak Sudecki. Nie zaczynam dzisiaj jednak z tego miejsca, zostawiam samochód przy dworcu i wsiadam do pociągu, by po przesiadce w Nowym Świętowie zacząć dzisiejszą przygodę w Głuchołazach, a w Prudniku ją zakończę.
Po wyjściu z dworca PKP szukam czerwonego szlaku GSS i idę w kierunku rynku. Miasto z tego co pamiętam niedawno bardzo ucierpiało w powodzi, ale po niej nie ma już śladu. Rynek bardzo duży i ładny. Wychodzę z miasta i udaję się na pobliskie wzgórza - pierwsze z nich to Przednia Kopa 495m, z wieżą widokową na szczycie. Dostęp do wieży jest jednak zamknięty.
Idę dalej. Mijam Średnią Kopę 543m, Przełęcz Siodło 505m i schodzę do Podlesia, od tego miejsca towarzyszy mi trochę asfaltu, ale ruchu nie ma na nim żadnego. Z asfaltu idę dalej polnymi drogami aż do Jarnołtówka. Po drodze po prawej ręce super widok na Biskupią Kopę 891m.
W Jarnołtówku zmieniam kolor szlaku, czerwony GSS skręca w prawo na szczyt Biskupiej Kopy 891m. ja natomiast wybieram szlak niebieski aby obejść pobliskie wzgórza i spotkać się z czerwonym GSS w Pokrzywnej. Niebieski szlak którym idę zadziwia mnie trochę, sporo na nim mocnych podejść i zejść, trochę skał, jest bardzo przyjemny i jak na Góry Opawskie dość wymagający. Mijam kilka szczytów Krzyżówkę 427m, Kazalnicę 432m, Olszak 453m i schodzę do Pokrzywnej do szlaku GSS.
Kontynuuję więc dalej czerwonym GSS, przechodzę przez staw przy Złotym Potoku i ostro podchodzę pod wzniesienie Młyńska Góra 363m. Dalsza droga to trawiaste i polne ścieżki, po których ze względu na dzisiejszą pogodę idzie się wyśmienicie. Mijam pola rzepaku i wchodzę do wioski Wieszczyna. Stąd już niedaleko do szczytu kolejnego wzniesienia Długota 457m.
Przede mną ostatni odcinek drogi, schodzę z Długoty 457m, przechodzę przez wioskę Dębowiec, wzniesienie Kobylica 395m, odchodzę w lewo od czerwonego GSS na wzniesienie Okopowa 388m, mijam Sanktuarium św. Józefa obok Prudnika i schodzę do miasta. Przechodzę w Prudniku przez park, rynek - całkiem ciekawy i po chwili jestem na dworcu PKP, gdzie kończę dzisiejszą przygodę. Za mną 34km wędrówki, nogi przeniosły mnie bez większego problemu.
Pokonany dystans: 34,0 km Czas przejścia 9:40h































































































Komentarze
Prześlij komentarz