21-24.07.2026 Gorce Pieniny GSB Nowy Targ - Szczawnica 4 dni na szlaku (24-27/2026)

  21-24.07.2026 GSB Gorce Pieniny Duża GOT 4 dni

Mam trochę więcej czasu w tym roku, więc zdobycie Dużej Złotej GOT w jednym sezonie staje się jak najbardziej realne. 

21-24.07.2026 Dzień 1 Nowy Targ PKP - Lubomierz "Agroturystyka na szlaku" 

Z samego rana żona zawozi mnie na dworzec PKP do Gliwic, skąd z przesiadką w Krakowie jadę do Nowego Targu. Na dworcu spędzam z 15 minut załatwiając jeszcze swoje sprawy przez telefon. Zaczyna padać deszcz a do tego zasięg sieci jest tragiczny. Jakoś daję rady i ruszam do przodu. Początek to wędrówka bez znakowanego szlaku. Przechodzę przez rynek, potem wzdłuż Czarnego Dunajca i asfaltem cały czas pod górę do Kowańca. Tutaj znajduje się węzeł szlaków na Turbacz. Wybieram szlak zielony i ruszam do przodu. Mijam po kolei 2 parkingi - blisko stąd do atrakcji "Brama w Gorce".











Zaczyna się w końcu prawdziwy szlak, dość asfaltu. Deszcz tylko postraszył na szczęście. Powoli i mozolnie pnę się do góry aż docieram do Schroniska PTTK na Turbaczu. Tutaj chwila odpoczynku.




















Kupuję bilet do Gorczańskiego Parku Narodowego i kieruje się szlakiem żółtym w kierunku szczytu Kudłoń 1274m, leży on kilkadziesiąt metrów w lewo od żółtego szlaku. Jest cicho i spokojnie, turystów niewielu.


















Wracam na żółty szlak i idę szybko, czas mija i chcę dotrzeć na nocleg jeszcze za dnia. Mijam dwa kolejne szczyty Gorc Troszacki 1235m i Jaworzynkę 1026m. Teraz mocne zejście w dół i jestem na kwaterze. Tam cisza...dzwonię na telefon kontaktowy i dostaję instrukcję...wszystko przygotowane i na mnie czeka, jest ok.












Pokonany dystans: 25,5 km Czas przejścia 9:36h




22.07.2026 Dzień 2 Lubomierz "Agroturystyka na szlaku" - Schr. PTTK Turbacz

Noc spędzona spokojnie i z samego rana ruszam dalej. Schodzę do głównej drogi w Lubomierzu, schodzę z żółtego szlaku na nieoznakowaną drogę aby dojść do niebieskiego szlaku na Gorc 1228m. Odpoczywam we wiacie na Nowej Polanie 850m. Teraz cały czas ostro pod górę, na szlaku pusto. Mijam po lewej Gorc Kamieniecki 1160m i chwilę później jest Gorc 1228m a na nim Wieża Widokowa, którą oczywiście odwiedzam 😊.



















Jakieś 300m poniżej szczytu jest ołtarz z Krzyżem, schodzę do niego nieoznakowaną ścieżką.



Wracam na Gorc 1228m i idę dalej, szlak po chwili zmienia się na zielony. Idzie się całkiem przyjemnie. Skręcam w lewo w żółty szlak, aby zdobyć szczyt Przechybka 1069m. i wracam do szlaku zielonego. Mijam po lewej szczyt Przysłop 1187m, po prawej szczyt Średniak 1190m i zatrzymuję się na Polanie Jaworzyny Kamienieckiej 1288m, sam szczyt nie jest dostępny, jest zlokalizowany po lewej od szlaku. Tutaj chwila odpoczynku.















Dosłownie chwilę później staję na szczycie Kiczory 1282m, gdzie jest skrzyżowanie szlaku z czerwonym GSB, robiąc małe obejście już czerwonym GSB docieram do Schroniska PTTK na Turbaczu, meldują mnie w pokoju 5 osobowym, pokój jest pełny, sami długodystansowcy robiący GSB. Kąpiel, kolacja i szybko idę spać. Nie było zbyt długich dyskusji o GSB i górach.

















Pokonany dystans: 21,5 km Czas przejścia 9:02h




23.07.2026 Dzień 3 Schr. PTTK Turbacz - Czorsztyn Gościniec pod Smrekami

Turyści z pokoju poszli na szlak z samego rana, ja popędziłem na śniadanie i w drogę. Od razu wchodzę na czerwony GSB i docieram do szczytu Kiczory 1282m. Tutaj odpoczywam. Dogania mnie młody chłopak z Tarnobrzega i z przerwami idziemy razem aż do Lubania 1211m. Droga mija szybciej na pogawędce o szlaku GSB i górskich przygodach. Pogoda w kratkę, wszędzie naokoło pada i słychać przechodzące burze, a na nas spada jedynie parę kropli. Mijamy Runek 1005m i stajemy na Lubaniu 1211m. Tutaj nagła zmiana pogody, bardzo zimno i za chwilę mocniej pada. Nie wchodzę na Wieżę Widokową, żegnam się z towarzyszem wędrówki i schodzę w kierunku bazy namiotowej na Lubaniu.

 





















Schodzę niebieskim szlakiem w kierunku Czorsztyna, po jakiś 15 minutach deszcz ustaje. Przed samym Czorsztynem wchodzę jeszcze nieoznakowaną ścieżką na górę Wdżar 767m. Z zejściem natomiast mam problemy, wybieram ścieżkę z krzakami po uda i po zejściu mam całe mokre spodnie. Teraz już tylko fragment asfaltem i staję w Zajeździe pod Smrekami, tutaj zjadam kolację i udaję się obok na nocleg do Gościńca pod Smrekami.















Pokonany dystans: 30,3 km Czas przejścia 11:29h




24.07.2026 Dzień 4 Schr. Czorsztyn Gościniec pod Smrekami - Szczawnica

Wstaję na spokojnie, prognozy pogody były bardzo złe, ale na szczęście nie pada. Zjadam sam skromne śniadanie i ruszam w drogę. Na szlaku pusto, mijam Majerz 689m, Przełęcz Trzy Kopce 795m i po chwili docieram do Przełęczy Szopka 779m. Tutaj już więcej turystów, prowadzi bowiem tędy szlak na Trzy Korony 982m.
















Ja nie idę na Trzy Korony 982m, ale wybieram szlak żółty i przepięknym wąwozem Szopczańskim schodzę do Sromowców Niżnych, mijając po drodze bardzo urokliwe schronisko PTTK Trzy Korony. W Sromowcach Niżnych przechodzę mostem na słowacką stronę i idę w kierunku Czerwonego Klasztoru.











Wiele, wiele lat temu, jeszcze w XX wieku 😀płynąc pierwszy raz "przełomem Dunajca" marzyłem o spacerze ścieżka wzdłuż rzeki po słowackiej stronie. Dzisiaj moje marzenie się spełniło. Zaraz za Czerwonym Klasztorem wchodzę na ścieżkę i wędruję "przełomem Dunajca" aż do Szczawnicy, gdzie kończę tę część trasy. Za chwilę dojedzie do mnie żona i spędzamy razem weekend w Szczawnicy.





















Pokonany dystans: 22,1 km Czas przejścia 7:11h




Komentarze