18-22.05.2026 GSB Beskid Żywiecki Duża GOT 5 dni
Życie potrafi zaskoczyć i nic nie jest wieczne. Muszę poszukać sobie nowej pracy, ale nim rozpocznę... to muszę bardzo głęboko się zresetować. To natomiast w moim przypadku możliwe jest tylko w górach. Zaplanowałem 5 dniowy wypad, tym razem organizując go na ostatnią chwilę, na kilka dni przed. Z noclegami w schroniskach nie było najmniejszych problemów, to jeszcze nie sezon. Jeśli chodzi o odznaki to podgonię szlak GSB oraz rozpocznę zbieranie normy do Dużej Złotej GOT.
18.05.2025 Dzień 1 Jordanów - Schronisko PTTK na Hali Krupowej
Godzina bardzo wczesna rano, żona podwozi mnie na dworzec PKP w Zabrzu. 3 pociągami na raty, przez Katowice i Kraków Główny docieram do Jordanowa, skąd rozpoczynam moją przygodę. Wchodzę na czerwony GSB i dzisiaj cały dzień będzie mi on towarzyszył. Z dworca PKP asfaltem dość ruchliwym zmierzam w kierunku centrum Jordanowa, zatrzymuję się na krótką chwilę na rynku.
Z Jordanowa na początek asfaltem, później szutrem i trawą udaję się do Bystrej Podhalańskiej, Pogoda dzisiaj nie rozpieszcza, pada deszcz.
Pogoda daje się we znaki niestety. Za Bystrą wchodzę w las i powoli pnę się w górę. Mijam Czupel 885m i zatrzymuję się na skrzyżowaniu z niebieskim szlakiem.
Stąd już prosto udaję się na Halę Krupową do schroniska PTTK, w którym muszę ogarnąć nocleg. Pierwszy raz idę w ciemno, bo zapomniałem zadzwonić dzień wcześniej. Po drodze skręcam w lewo na szczyt Okrąglicy 1239m. Docieram do schroniska, zjadam kolację, dostaję 4 osobowy pokój, całkiem znośny i jak się okaże, noc spędzam dzisiaj sam. W całym schronisku ze mną nocuje dzisiaj 6 osób, szału więc nie ma. Pogoda zakończyła się tak jak zaczęła - cały dzień deszcz.
Pokonany dystans: 18,8 km Czas przejścia 7:07h
19.05.2026 Dzień 2 Schronisko PTTK na Hali Krupowej - Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach
Idę dalej. Schodzę na Przełęcz Krowiarki 1012m, gdzie kupuję bilet do Babiogórskiego Parku Narodowego. Stąd wspinam się na grzbiet Babiej Góry 1725m. Mijam parę osób po drodze, ale jak na takie okienko pogodowe to naprawdę jest pusto. Pogoda dopisuje, dopiero na samym szczycie trochę wieje i muszę zapiać polar pod szyją. Kurtka puchowa zostaje w plecaku. Mijam Sokolicę 1367m, Kępę 1521m i Gówniak 1617m i staję na szczycie Diablaka 1725m. Krótki odpoczynek.
Schodzę w dół, muszę się trochę spieszyć, żeby nie zamknęli mi bufetu w schronisku. Rezygnuję więc z wejścia na Małą Babią Górę 1517m, które miałem zaplanowane i krótkim odpoczynku na Przełęczy Brona 1408m schodzę ostrym zejściem wprost do Schroniska PTTK na Markowych Szczawinach. Tutaj już więcej ludzi. Zjadam kolację i udaję się do 6-osobowego pokoju. Dzisiaj noc spędzamy w 4 w pokoju. Wieczór mija na miłej dyskusji.
Pokonany dystans: 17,3 km Czas przejścia 8:39h
20.05.2026 Dzień 3 Schronisko PTTK na Markowych Szczawinach - Schronisko PTTK na Hali Miziowej
Mijam szczyt Mędralowej Zachodniej 1026m, Jaworzyny 1048m, mijam przejście graniczne na Przełęczy Glinne 809m. Ostatni odcinek to mocne podejście. Nagle dostaję telefon ze schroniska z zapytaniem o której się zjawie, bowiem recepcja i bufet są tylko do 19. Przeżywam mały szok, bowiem byłem przekonany, że do 20. Nie zostaje nic innego jak ostatnie 2km przebyć prawie biegiem, co pozwala zaoszczędzić 15 minut i dojść do schroniska o 18.45. Zjadam spokojnie kolację. Dzisiaj mam pokój 1-osobowy z prywatną łazienką, więc pełen komfort i spokój.
Pokonany dystans: 25,8 km Czas przejścia 10:20h
21.05.2026 Dzień 4 Schronisko PTTK na Hali Miziowej - Schronisko PTTK na Krawcowym Wierchu
Zatrzymuję się tylko na chwilę, do schroniska nie wchodzę i pędzę od razu w kierunku Romanki 1366m. Pogoda przechodzi samą siebie, zmienność totalna.
Wracam tą samą droga do Schroniska na Hali Rysiance 1254m. i tym razem wchodzę do środka. W końcu mogę napić się kawy i zjeść szarlotkę.
Dość tego dobrego, ruszam dalej w drogę. Schodzę fragment czerwonym GSB i zmieniam szlak na czarny łącznikowy do szlaku niebieskiego granicznego, którym powoli i dalej przy zmiennej pogodzie docieram spokojnie do Schroniska PTTK na Krawcowym Wierchu. Zjadam na spokojnie kolację i melduję się w pokoju wieloosobowym, tak chyba spokojnie na 12 osób. Szczęście mi jednak dopisuje i nocuję w nim sam. W całym schronisku jest może z 8 osób ze mną.
Pokonany dystans: 22,1 km Czas przejścia 9:20h
22.05.2026 Dzień 5 Schronisko PTTK Krawcowym Wierchu - Węgierska Górka
Wypijam w schronisku małą kawę i ruszam dalej czerwonym GSB. Powoli, przy ładnej pogodzie schodzę do Węgierskiej Górki. Po drodze kończy mi się transmisja danych w telefonie komórkowym. Próbuję ja ogarnąć, ale kończy się to niepowodzeniem. W Węgierskiej Górce wsiadam do pociągu i przez Katowice docieram do Zabrza. Stad odbiera mnie żona.
Pokonany dystans: 27,5 km Czas przejścia 10:07h













































































































































































































Komentarze
Prześlij komentarz